Pod znakiem Cyrkla i Węgielnicy

wystawa poświęcona polskiej masonerii

Pod znakiem Cyrkla i Węgielnicy

wystawa poświęcona polskiej masonerii

"Pod znakiem Cyrkla i Węgielnicy"

wystawa poświęcona polskiej masonerii

menu rozwijalne

O wystawie...

Wystawa i prelekcja o Sztuce Królewskiej (bo tak bywa nazywane wolnomularstwo) zrodziła się w sumie przypadkiem, gdy w ramach realizacji moich zainteresowań naukowych zająłem się historią masonerii. Stopniowo odkrywałem świat wolnomularski - ludzi światłych, poszukujących i jednocześnie nieco tajemniczych. I tak się zaczęła moja Podróż w krainę sekretnych Symboli, Lóż i tradycji oświecenia.

cyrkiel i węgielnica, symbole wolnomularskie

W 2013 roku, przy współpracy moich Przyjaciół (Andrzeja Masianisa i Linasa Domarackasa), zorganizowałem pierwszą wystawę grafik i rysunków poświęconą współczesnym interpretacjom symboliki Wolnych Mularzy. A potem była druga wystawa i trzecia... a ja stopniowo dołączałem do moich wernisaży elementy historyczne. Po jakimś czasie do współpracy w ramach Instytutu Sztuka Królewska zaprosił mnie prof. Tadeusz Cegielski - i zająłem się badaniem masonerii na bardziej naukowym gruncie. Interesuje mnie filozofia tego ruchu: zróżnicowana, bogata - a jednocześnie sięgająca korzaniami do czasów dawno minionych. Zagadnieniu temu jest poświęcona moja przyszła rozprawa doktorska, a także książka, którą właśnie piszę.

cyrkiel i węgielnica, symbole wolnomularskie

Warto przy tym dodać, że wolnomularstwo w Polsce ma straszliwie (i niesprawiedliwie!) zszarganą opinię. Kojarzy się z ciemnymi sprawami, z knuciem spisków i próbami rządzenia światem. A przecież wszystko to wynika z niewiedzy. Bo mało kto wie, że jedno z najpiękniejszych dzieł polskiej myśli oświeceniowej - Konstytucja 3 Maja była w istocie dziełem masońskich braci. Śpiewając polski hymn narodowy powtarzamy słowa napisane przez wolnomularza, Józefa Wybickiego, napisane na cześć wolnomularza - Jana Henryka Dąbrowskiego. Zamordowany zdradziecko pierwszy Prezydent Rzeczypospolitej, Gabriel Narutowicz, także należał do loży. Ba, do wolnomularstwa należało także dwóch polskich prymasów! A Goethe, Wolter, Mozart, Heini, Waszyngton - to także masońscy bracia.

Świat wolnomularskich idei jest niezwykły i niedzisiejszy. Pachnie Tajemnicą i Tradycją, jak tajemnicza Biblioteka, skrywająca mądrość wieków. A przy tym wszystkim - jest się od wolnomularzy czego uczyć! W loży masońskiej nikt nigdy nikomu nie przerywa, a wszyscy zwracają się do siebie z szacunkiem. Tu nie ma miejsca na zgiełk codzinnego świata, na kłótnie i na brak zaufania. Ciekawostką jest fakt, że dwa tematy są ściśle wykluczone ze spotkań Loży: polityka i religia. Bo loża to miejsce, w którym panuje Braterstwo i toczy się intelektualna, spokojna dyskusja. Dyskusja ta to sposób realizację jedynego wolnomularskiego celu - na poznawanie i ulepszanie samego siebie.

Zapraszam Państwa w podróż po wolnomularskim świecie, po historii, filozofii i dniu dzisiejszym.

Wojciech St. Mościbrodzki